*aby odtworzyć filmiki, należy skopiować adres strony do przeglądarki internetowej
W zeszłym tygodniu otrzymałam do przetestowania tusz do rzęs 5 w 1 marki Avon.
Jak zapewnia producent, powinnam dostać wspaniały kosmetyk nadający rzęsom efekt pogrubienia, wydłużenia, rozdzielenia, uniesienia oraz głębokiego koloru. Tym razem postanowiłam, zamiast opisu, zrobić dla Was test na żywo. W ten sposób widać od razu, jakie są efekty, bez koloryzowania, bez ściemy, bez zbędnych uprzejmości, bo jednak recenzja powinna być prawdziwa i szczera.
Zakaz kopiowania i udostępniania filmu oraz fragmentów bez wiedzy i zgody autora
Tak było rano, a efekt był dla mnie całkiem zadowalający. Jednak nie lubię wyciągać wniosków pochopnie, dlatego pozwoliłam, by czas zweryfikował moje pierwsze wrażenia...
Zakaz kopiowania i udostępniania filmu oraz fragmentów bez wiedzy i zgody autora
Fajnie, że dotrwaliście do tego momentu :)
Konkluzje:
- ładne, eleganckie i dość solidne opakowanie;
- silikonowa szczoteczka z praktycznymi wypustkami na końcówce;
- tusz maluje na czarno, pogrubia, wydłuża i rozczesuje, choć osobiście uważam, że szczoteczki z włosiem robią to lepiej;
- rzęsy są także subtelnie uniesione, choć jeśli ktoś posiada rzęsy typowo proste, czy wręcz skierowane w dół, nie spodziewałabym się cudów;
- na moich oczach nie zauważyłam odbitych śladów, jednak nie jestem posiadaczką cery tłustej, ani typowo opadających powiek, więc nie jestem w stanie przewidzieć, jak sprawdzi się u innych;
- po kilku godzinach zauważa się pokruszone drobinki pod oczami;
- dość gęsta konsystencja samego tuszu sprawia, że obawiam się o wczesne wysychanie produktu w opakowaniu (info wymaga jeszcze weryfikacji);
- neutralny, niedrażniący zapach;
- brak podrażnień po użyciu;
- nieproporcjonalna cena do jakości - 42zł w cenie regularnej lub 21,99zł na promocji za 10 ml takiego tuszu, to moim zdaniem zdecydowanie za dużo.
A Wy, używaliście już tego kosmetyku??? Jakie macie wrażenia? A może macie jakiegoś godnego polecenia ulubieńca wśród maskar??

Fajne, drugi filmik mnie rozbawił :)
OdpowiedzUsuń