Nie to, że się żalę, ale wszyscy chorujemy. Gdy już dostawałam wścieklizny zmuszona siedzieć z dziećmi zamknięta w domu, natrafiłam na TO! I zabijcie mnie, ale nie mam pojęcia jakie jest źródło tego patentu! Zauważyłam temat na Facebooku, gdzieś, u kogoś, przeczytałam i.... nie zapisałam. Także z góry przepraszam za tę nikczemną kradzież :( A patentem są farby, które rosną :) Dosłownie. Rosną.
Milenka ucięła sobie drzemkę, a ja i Miłosz zabraliśmy się za kolejne kreatywne zajęcie.
Na czym polega wspominane rośnięcie farby i jak to zrobić?
Potrzebne będą 3 główne składniki, które z pewnością każdy posiada w domu - mąka, sól i woda w proporcjach 1:1:1, czyli np. szklanka wody, szklanka mąki i szklanka soli. Ilość dopasujcie do możliwości i chęci. My zrobiliśmy miksturę z połowy szklanki, a i tak zostało nam dużo zapasu. Składniki wystarczy ze sobą wymieszać - bez podgrzewania, czekania, miksowania. Ja akurat barbarzyńsko wymieszałam wszystko ręką. Następnie łyżeczką odmierzałam małe ilości do mniejszego pojemniczka, mieszałam z farbą (użyłam akrylowych, tych w tubkach) i pędzlami nakładaliśmy grube warstwy na wycięte uprzednio szablony lub od razu na kartkę. W przypadku nadwrażliwości skórnej lub w ogóle nadwrażliwości, można użyć barwników spożywczych.
![]() |
| Przypomina Baranka Shaun'a? ;) |
![]() |
| Cóż to będzie? |
Malujemy co i jak chcemy. Można chwilę zaczekać i nakładać mieszaninę warstwowo, jednak nie polecam przesadzać, bo przemoknie kartka, na której malujecie. Nie wiem też, jak długo gotowa mieszanka może stać. Jednak mąka i woda to najpopularniejszy naturalny klej, aczkolwiek u nas stało to może nawet godzinę i nie zaschło na kamień, także nie trzeba się nadto stresować, że nie zdążycie nałożyć tego, jak sobie wymarzycie. Ale to nie wszystko. Teraz gwóźdź programu. Wstawiamy nasze wytwory do mikrofali na ok minutę. Polecam zacząć od 30 sekund, a w razie potrzeby powtórzyć podgrzewanie....
![]() |
| Sorry, Olaf. |
Świetna zabawa, świetne ćwiczenia motoryki oraz wyobraźni, a do tego walory estetyczne i sensoryczne. Do tego pokazujemy dziecku różne techniki pracy. Można poprosić o narysowanie liścia, następnie o wycięcie go nożyczkami, a potem pomalowanie troszkę "inną" farbą. Polecam! Spróbujcie tego w domu ;)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz