Trochę bez sensu? Już wyjaśniam. Uprzedzam, że informacji jest sporo, postaram się wszystko zwięźle wyjaśnić, po więcej odsyłam do blogów stricte włosomaniaczek (linki w tekście). Mam nadzieję, że wytrwacie do końca i nie poddacie się przed podjęciem próby ;)
Nasze włosy, a zwłaszcza te falowane/kręcone są suche z natury. Szybko się puszą, szczególnie pod wpływem wilgoci, są niesforne, a rozczesane "na sucho" tworzą lwią grzywę... Wtedy sięgamy po gumkę i wsuwki lub co gorsza - prostownicę. I tak, jeszcze bardziej niszczymy pukle, które są bardziej podatne na uszkodzenia niż te proste, gładkie. Bo, nie oszukujmy się, niewielu fryzjerów wie, co to #OMO i dobrze doradzi, w jaki sposób pielęgnować loki. Nie uczy się tego w szkołach, ani na kursach. Na szczęście, mamy teraz dostęp do ogromu wiadomości, przeróżnych kosmetyków, możemy podglądać poczynania blogerek (odsyłam do specjalistek w temacie: Zakręcovnia, Curly Madeleine, Anwen). I tu natykamy się na temat OMO i #PEH.
OMO - nie chodzi tu o popularny kiedyś proszek do prania. To nic innego, jak metoda mycia: Odżywka - Mycie - Odżywka. Wydaje się to być bezsensowne, bo przecież po co nakładać najpierw odżywkę, skoro zaraz i tak zmyjemy ją szamponem. No właśnie nie do końca. Wszystko zależy od tego, jakich kosmetyków użyjemy. Umówmy się na wstępie, że do pielęgnacji włosów kręconych używamy kosmetyków bez silikonów, łagodnych, z przewagą naturalnych składników. Silikony mają na celu obciążyć włosy, czyli świetnie sprawdzą się do włosów prostych. Loki lepiej reagują na wilgoć, czyli należy je nawilżyć i odżywić, a nie obciążyć, ponieważ chcemy zdrowej, pełnej objętości czupryny, a nie efektu zmokłego spaniela ;)
I tu wypadałoby wyjaśnić co to za pech, a właściwie PEH. PEH, czyli Proteiny, Emolienty i Humektanty. Proteiny to nic innego jak budulec włosa, a emolienty i humektanty są odpowiedzialne za właściwe nawilżenie. Gdy dostarczymy je włosom w odpowiednich proporcjach, znacznie poprawi się ich kondycja. Staną się gładsze, milsze w dotyku, poprawi i zdefiniuje się ich skręt, a nie będą wcale przyklapnięte (chyba, że przesadzimy z emolientami).
Tak więc decydujemy się zacząć stosować OMO z uwzględnieniem równowagi PEH. Zaczynamy od zakupu odżywki proteinowej i dajemy ją na pierwsze O. Zmywamy ją delikatnym szamponem. Następnie nakładamy odżywkę emolientową lub humektantowo-emolientową. Myjemy tak włosy przez jakiś czas i obserwujemy. Znacie sytuacje, że zakupiona odżywka działa super przez jakiś czas, a potem włosy jakby przyzwyczajają się i odżywka przestaje być taka fajna? Jeżeli staną się szorstkie, zaczną się plątać, oznacza to, że przesadziliśmy z proteinami. Odstawiamy je na jakiś czas. Jeżeli są tłuste, przyklapnięte - daliśmy za dużo emolientów. W takiej sytuacji należy użyć tzw. "rypacza" - czyli szamponu z silniejszym detergentem, aby wszystko dobrze zmyć. Raz na jakiś czas należy także zrobić peeling skóry głowy. Po co peeling Można go zrobić np, z kawy lub zakupić gotowy w drogerii. Peeling ma na celu zmycie wszystkiego, co na skórze, czyli pozbywamy się efektu przyklapnięcia oraz poprawia krążenie, przez co pobudza się włosy do wzrostu. O rety, jak tego dużo... Zróbmy skrót.
VADEMECUM:
- Stosujemy OMO z uwzględnieniem równowagi PEH Na początek
- Obserwujemy włosy, by wyczuć czego w danym momencie potrzebują (każde reagują inaczej, nie ma jednego złotego środka) jak ogarnąć PEH
- Kupujemy świadomie kosmetyki do pielęgnacji, obserwujemy na jakie składniki włosy reagują negatywnie (np. moje włosy nie lubią keratyny, gdy gliceryna jest wysoko w składzie -puszą się, co wcale nie oznacza, że dla kogoś z Was również będą nieodpowiednie) Jeśli nie wiemy, co i jakie kupić, odsyłam do marki Anwen (dostępne w drogeriach Kontigo lub online) - mamy tam jasny podział na proteinowe/emolientowe....
- Stosujemy olejowanie włosów (tu również należy metodą prób i błędów dopasować odpowiedni olej do swoich włosów oraz dostosować częstotliwość olejowania) jak dobrać olej jak olejować
- Olej zmywamy (emulgujemy) odżywką!
- Nie trzemy włosów przy myciu, czy wycieraniu; myjemy głównie skórę głowy poprzez masaż
- Włosy rozczesujemy wyłącznie, gdy są mokre! Inaczej zrobi się puch; najlepiej użyć grzebienia z szeroko rozstawionymi ząbkami
- Mycie kończymy zawsze emolientem (pomaga przymknąć łuskę włosa i zachować te dobre składniki w środku)
- Zarówno do mycia i spłukiwania stosujemy w miarę możliwości chłodną wodę; gorąca otwiera łuski włosa
- Stylizatory (żele, pianki, kremy) nakładamy na ociekające włosy (po spłukaniu drugiego O) co sprawi, że nie będą sklejone i strąkowate; jeśli już zrobią się strąki, odciskamy je olejkiem (nie olejem)
- Stosujemy olejki (nie oleje) do zabezpieczania końcówek przed utratą wilgoci i uszkodzeniami. Tu dopuszczalne są silikony, tylko pamiętajmy, że nakładamy je wyłącznie na końcówki, a nie na całe włosy
- Do wycierania włosów, a właściwie do odsączenia nadmiaru wody najlepiej użyć bawełnianej koszulki; włosy owijamy, a nie trzemy (plopping)
- Całkowicie odstawiamy prostownicę, włosy suszymy chłodnym powietrzem przy użyciu dyfuzora lub pozwalamy im wyschnąć naturalnie
- Najlepiej spać na poduszce w poszewce jedwabnej lub satynowej (nie mylić z bawełną satynową, bo to nie to samo)
W wielkim skrócie, to chyba tyle na początek. Fajnie, co? :D Po więcej, odsyłam do podanych linków lub pytajcie w komentarzach. Na zachętę dodaję zdjęcie moich włosów, które dzieli UWAGA jedno mycie. Kolor włosów się różni, ponieważ jedno zdjęcie zrobił mi mąż, a drugie robiłam sama w innym świetle.
![]() |
| Nie OMO - OMO #duomatkatesterka |
![]() |
| Przykładowe kosmetyki do OMO |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz