Konkursy na Facebook'u...
...czyli skąd ja mam te rzeczy, jak grać i wygrywać
Od dłuższego czasu biorę udział w konkursach na popularnym portalu społecznościowym. Można to porównać do hazardu, z tą różnicą, że w tej formie nie tracimy nic poza chwilą czasu. Ewentualnie, co śmielszy znajomy wspomni, że SPAMujesz tablicę postami. ;) Oczywiście, co nieuchronne w Internecie, trafiają się nieuczciwi organizatorzy próbujący wyłudzić pieniądze czy dane osobowe, dlatego należy w tej zabawie zachowywać czujność. Albo napisać do mnie :)
W moim przypadku to nie jest tak, że mnie na jakieś rzeczy nie stać. Gram dla zabawy, wciągam w to znajomych. Poza tym, fajnie coś dostać i zobaczyć, że czasem jednak los się do nas uśmiecha ;)
Jak zacząć i o co w tym chodzi?
Konkursy na Facebook'u organizują konkretne firmy bezpośrednio lub blogerzy we współpracy z innymi firmami. O ile udział w konkursie jest dla Uczestnika całkowicie bezpłatny, firma zyskuje nowych odbiorców - potencjalnych klientów. Miło również wysłać zdjęcie po otrzymaniu nagrody, podziękować i napisać parę dobrych słów o produkcie, co także wpływa pozytywnie na reputację firmy.
Aby wziąć udział w konkursie, najczęściej trzeba polubić fp sponsora oraz organizatora, polubić i udostępnić post konkursowy, czasem odpowiedzieć na jakieś pytanie, czy napisać jakikolwiek komentarz i... to wszystko :) Jednak poza tymi warunkami (jasno określonymi w poście konkursowym) ZAWSZE należy przeczytać regulamin konkursu. Z niego dowiemy się np. od kiedy do kiedy trwa konkurs, kiedy i w jaki sposób zostanie wyłoniony zwycięzca (losowanie/wybór jury), czy choćby to, kto pokrywa koszty wysyłki nagrody.
Teraz pewnie myślicie "ok, tylko skąd mam wziąć te posty konkursowe?". Często takie posty są sponsorowane i "pokazują się" nam na tablicy głównej. Można też podpatrzeć coś u znajomych, polubić strony. Z czasem zdobywa się taką własną bazę organizatorów. Z dużą częstotliwością pojawiają się konkursy u niezwykle aktywnej Leosiowa mama.
Czy faktycznie warto grać?
Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć samemu. Ja akurat lubię te zabawy i cieszą mnie nie tylko te bardziej wartościowe nagrody, ale i te drobniejsze. To wszystko jednak wymaga cierpliwości oraz wytrwałości, ponieważ nie da się przewidzieć kiedy, co uda się wygrać. Ot, łut szczęścia. Tylko nie można się poddawać! Tutaj sprawdza się motto "żeby wygrać, trzeba grać".
Co udało mi się wygrać do tej pory?
Tych rzeczy było już tak wiele, że nawet nie byłabym w stanie teraz wymienić każdej z nich. Od książeczek, zabawek dla dziecka, biżuterii, kosmetyków, ubrań, bonów na darmowe zabiegi kosmetyczne, po buty, skórzane torebki, a nawet łóżko... Konkurs z łóżkiem pamiętam doskonale. Organizatorem była firma Lak System. Zadaniem konkursowym było opisanie swojego najdziwniejszego snu. Wygrałam wtedy przepiękne łóżko z kutego metalu, które służy nam do dziś. Obawiałam się tego, że firma znajduje się dość daleko od mojego miejsca zamieszkania. Nie dość, że dostanę łóżko całkowicie za darmo, ktoś jeszcze będzie się fatygował z transportem... Mimo to, miły pan napisał, że to żaden problem i nagroda dojechała do mnie następnego dnia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz